Czy jeszcze powszechny?


Po 76. latach użytkowania lokalu przy ul. Wiślnej 12, przez lewicowo-liberalny „Tygodnik Powszechny”, Archidiecezja Krakowska wypowiedziała redakcji umowę najmu pomieszczeń.

W sposób formalny „TP” utożsamia się z katolicyzmem, jednakże wsparcie jakiego notorycznie udziela na swoich łamach lewicowo-liberalnym nurtom, negującym wprost moralność katolicką powoduje dysonans w środowiskach laikatu w Polsce. Ponadto pismo deklarujące się jako „tygodnik katolicki o tematyce społeczno-kulturalnej” jest systematycznie upominane za głoszenie poglądów niezgodnych z nauczaniem Kościoła, chociażby w sprawie promowania związków homoseksualnych, czy w ostatnim czasie ideologii gender.

O tym, że gazeta utraciła swą katolicką tożsamość wiadomo było od wielu lat. Wskazał na to również św. Jan Paweł II w liście napisanym 15 maja 1995 r. do Jerzego Turowicza. W jego treści czytamy: „Rok 1989 przyniósł w Polsce głębokie zmiany związane z upadkiem systemu komunistycznego. Odzyskanie wolności zbiegło się paradoksalnie ze wzmożonym atakiem sił lewicy laickiej i ugrupowań liberalnych na Kościół, na Episkopat, a także na Papieża. Wyczułem to zwłaszcza w kontekście moich ostatnich odwiedzin w Polsce w roku 1991. Chodziło o to, aby zatrzeć w pamięci społeczeństwa to, czym był Kościół w życiu Narodu na przestrzeni minionych lat. Mnożyły się oskarżenia czy pomówienia o klerykalizm, o rzekomą chęć rządzenia Polską ze strony Kościoła czy też o hamowanie emancypacji politycznej polskiego społeczeństwa. Pan daruje, jeżeli powiem, iż oddziaływanie tych wpływów odczuwało się jakoś także w „Tygodniku Powszechnym”. W tym trudnym momencie Kościół w „Tygodniku” nie znalazł, niestety, takiego wsparcia i obrony, jakiego miał poniekąd oczekiwać: „nie czuł się dość miłowany” – jak kiedyś powiedziałem”.

Na ile obecnie „Tygodnik Powszechny” jest zakotwiczony w rzeczywistości kościelnej? Niech przemówią fakty. Przekonajmy się sami.

  • Od 2003 roku w ramach portalu Onet.pl funkcjonuje witryna internetowa „Tygodnika Powszechnego”.
  • W kwietniu 2007 roku 49% udziałów „Tygodnika Powszechnego” przejęła Grupa ITI.
  • W grudniu 2011 roku wspomniana Grupa ITI przekazała nieodpłatnie wszystkie udziały własne Fundacji Tygodnika Powszechnego, która jest właścicielem pisma.
  • Od września 2014 roku część udziałów „Tygodnika Powszechnego” posiada Fundacja Centrum Kopernika.

W kwestii powyższych faktów widać wyraźnie dlaczego w redakcji rośnie w siłę tendencja kontestowania nauczania Kościoła katolickiego. Zaczynamy również lepiej rozumieć fakt braku od trzydziestu lat asystenta kościelnego w gazecie. Niniejsze kwestie nie pozostawiają złudzeń. „Tygodnik Powszechny”, jako pismo powinno zaprzestać określania swojej misji jako „katolickie pismo społeczno-kulturalne”.

Jest jeszcze jedna kwestia o której warto wspomnieć. Otóż najbardziej zażenowanym można być treścią przekazania informacji na temat wypowiedzenia przez krakowską Kurię najmu pomieszczeń redakcji. Panu prezesowi, Aleksandrowi Kardysiowi, nawet przez usta nie przeszło proste, polskie, a może nawet krakowskie: „DZIĘKUJĘ za 76 lat użytkowania lokalu przy ul. Wiślnej 12”. Aleksandra Kardysia stać natomiast na uszczypliwości.

Na stronie internetowej „Tygodnika”, prezes Kardyś stwierdza: „Przeniesienie siedziby redakcji, wydawnictwa i Fundacji Tygodnika Powszechnego z zabytkowej kamienicy w centrum Starego Miasta do nowego miejsca z pewnością stworzy lepsze możliwości korzystania z nowoczesnych technologii infrastrukturalnych i komunikacyjnych, a przy tym, zapewne, pozwoli nam także zaoszczędzić na kosztach wynajmu i utrzymania lokalu”.

Mam nadzieję, że część z przekazanych w 2011 roku przez Grupę ITI „Tygodnikowi” apanaży, pozwoli Prezesowi Kardysiowi zniwelować koszty wynajmowanego dotychczas lokalu. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że w wyprowadzce z Wiślnej 12, nie chodzi o wysokość czynszu. Ona nie ma tutaj najmniejszego znaczenia. Tutaj idzie o pewien symbol. Gazeta, portal, redakcja odchodzą na dobre z ważnego dla siebie miejsca. Opuszczają je raczej bezpowrotnie. Teraz łatwiej będzie nam mówić otwartym tekstem, że „Tygodnik” pretendujący do wyrażania być może powszechnej opinii o Kościele jest w rzeczywistości po prostu laicką inicjatywą.

Aktualności

Dodaj komentarz