Prokuratura Rejonowa w Częstochowie skierowała do Sądu Rejonowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko lewicowemu aktywiście LGBT i działaczowi partii „RAZEM”, Michałowi G., który podczas tzw. II Marszu Równości w Częstochowie, publicznie znieważył przedmiot czci religijnej – ikonę Matki Bożej Częstochowskiej.

Pan G. oskarżony jest o popełnienie przestępstwa z artykułu 196 Kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Z pewnością Pan/Pani G. z partii „RAZEM” popełniając przestępstwo z art. 196 kk. podczas tzw. Marszu Równości w Częstochowie uczestniczył w procesie edukacji, więc w mniejszym lub większym stopniu przysposobił sobie wiedzę z literatury. Z pewnością uczył się o tym, że Adam Mickiewicz, w inwokacji w „Panu Tadeuszu” użył zwrotu: „Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie!”, przez co nie tylko spopularyzował wizerunek Czarnej Madonny z Jasnej Góry, ucząc czci i szacunku dla świętych symboli i wizerunków. Dzieła o Matce Bożej tworzyli również inni twórcy kultury, jak chociażby: Juliusz Słowacki, Józef Ignacy Kraszewski, Władysław Syrokomla, Stanisław Moniuszko, Stanisław Wyspiański. Jednak zawsze czynili to z pietyzmem i szacunkiem.

Warto przypomnieć, że czasie zaborów wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej i Matki Bożej Ostrobramskiej był symbolem polskości. W jakimś sensie zastępował symbole narodowe (Białego Orła i biało-czerwoną flagę). Pamiętajmy, że niniejsze symbole również znieważono podczas parady. W czasach zaborów, jak i zrywów narodowościowych (powstań) ikona Matki Bożej uchodziła za symbol niepodległości. Była również i pozostaje symbolem tolerancji (oczywiście nie tej represywnej, którą lansują kręgi neomarksistowskie).

Należy zaznaczyć, że uderzenie w wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej nie tylko narusza uczucia religijne katolików. Ntaki gest nie odważyli się nawet niemieccy naziści, czy też sowieccy i polscy komuniści. Przeciwko takiemu stanowi rzeczy zaprotestowało również Forum Żydów Polskich wyjaśniając, że tęcza LGBT umieszczona na wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej, nie może uchodzić za jakąkolwiek formę wyrazu symboliki biblijnej.

Umieszczenie na Jasnogórskiej Ikonie opracowanej przez Gilberta Bakera tęczy symbolizującej różnorodność społeczności lesbijsko-gejowskiej, jest wyrazem wyimaginowanej manipulacji, która swym pomysłem wpisuje się w realizację wytycznych realizowanych z szerokim rozmachem przez Ministra Propagandy i Oświecenia Publicznego III Rzeszy, Paula Joseph Goebbelsa. Pozbawione racjonalnych odniesień dywagacje sugerujące iż na Ikonie Matki Bożej użyto biblijnej tęczy, nie są w stanie przykryć faktu, że tęcza o której mowa została wprowadzona w obieg wraz ze swoją symboliką w 25 czerwca 1978 podczas Parady Dnia Wolności Gejowskiej (Gay Freedom Day Parade) w San Francisco.

Jak wykazywały to liczne autorytety naukowe, nie ma żadnych podstaw do tego, by uznać propagowaną przez środowiska LGBT tęczę za symbol religijny. Mówiąc o aspekcie aksjologicznym z obydwu tęczy wyprowadza się zgoła odmienne systemy wartościami. Mamy więc do czynienia z jawną prowokacją i obrażaniem uczuć religijnych chrześcijan wyznania rzymskokatolickiego i prawosławnego. Umieszczanie tego typu symbolu na wizerunku kobiety, o której prawa tak bardzo zabiega lewica wygląda słabo. Ponadto, mając na uwadze fakt, że Ikona Matki Bożej przedstawia kobietę narodowości żydowskiej, warto zastanowić się nad tym, czy takie działania nie stanowią przejawu antysemityzmu ze strony niedoinformowanych środowisk LGBT.

Bez kategorii

Dodaj komentarz